Majówka 2026 w krajach bałtyckich

Podróż

Majówka 2026 w krajach bałtyckich

Wycieczka do Narwy - jednego z najbardziej abstrakcyjnych miejsc na mapie Europy. Po drodze również: Kowno, Poniewież, Ryga, Tartu, Wilno.

4 miejsca 33 zdjęcia
01 / 04

Kowno

Litwa

Kowno to ładne, lecz pełne kontrastów miasto kilkadziesiąt kilometrów od granicy. Mieszka tam około 305 tysięcy mieszkańców, a więc jest ono porównywalne z Lublinem czy Katowicami. Przyjechaliśmy późnym wieczorem, poza kilkoma otwartymi lokalami miasto w zasadzie nie żyje - sporadycznie mijamy grupki osób na ulicach.

Następnego dnia trafiamy na piknik zorganizowany z okazji Święta Pracy 1 maja. Dominują produkty o co do zasady niskiej jakości i wysokiej marży, bardzo porównywalne do straganów nad polskim morzem. Niektóre z nich się jednak wyróżniają, oferując produkty lokalne: kwas chlebowy, wędliny, suszone owoce. Miasto ma przyjemny klimat, architektura w centrum jest generalnie zadbana. Duże wrażenie na mnie zrobił park staromiejski na połączeniu rzek Niemen i Wilia.

02 / 04

Poniewież

Litwa

Kowno to także ostatnie miasto na naszej trasie, do którego dociera autostrada, dalej podróż kontynuujemy drogami "krajowymi", o znacznie niższym standardzie. Ruch na drogach jest niski, a miejscami wręcz zerowy. Podróż jednak dłuży się, gdy oddalając się na północ, mijamy coraz mniej miast i wsi: normą stają się odcinki kilkudziesięciu kilometrów bez żadnych zabudowań - coś abstrakcyjnego dla przyzwyczajonych do gęsto zaludnionej Polski.

Kolejnym miastem na naszej drodze jest Poniewież - spore miasto, z zadbanym centrum i ciągnącymi się długo przedmieściami domków jednorodzinnych. Tutaj widać już znaczny kontrast w architekturze - coraz więcej mijamy bloków z tzw. wielkiej płyty, zupełnie nieocieplonych i z oryginalną elewacją - widok dość obcy obecnie w Polsce. Wraz z obitymi drewnem domkami jednorodzinnymi, nadaje to bardzo ciekawy, oryginalny klimat.

03 / 04

Ryga

Łotwa

Wyjeżdżając z Poniewieża na północ trasą A10 nie mijamy już żadnych większych miejscowości. Krajobraz nie zmienia się znacznie, dominują nas połacie lasów, pól i nieużytków. Całkiem z zaskoczenia bierze nas obecność granicy litewsko-łotewskiej. Panuje na niej cisza, spokój. Dwa małe parkingi, kilka flag obu krajów i wiadomość od operatora mówiąca "Witamy na Łotwie". Kolejne kilometry również mijają nam całkiem spokojnie. Łotewskie drogi usiane są fotoradarami, a kierowcy trzymają się wyznaczonych limitów.

Ryga wita nas remontem drogi wjazdowej oraz całymi szeregami szarych, smutnych dość bloków. Bliżej centrum wjeżdżamy na szeroką, wielopasmową arterię. Jej rozmach robi wrażenie - jadąc wysokim mostem nad rzeką Dźwiną, od razu mamy wrażenie, że jesteśmy w dużym, europejskim mieście. Niestety, im bliżej centrum, tym bardziej widać jego zaniedbanie - nie tylko szare bloki, ale też brudne chodniki, zniszczone elewacje i ogólny bałagan. Na szczęście, w okolicy rynku starego miasta jest już znacznie lepiej - mijamy zadbane, wyremontowane kamienice, eleganckie lokale i ogrom turystów. Ryga to pierwsza stolica na naszej trasie - monumentalizm kamienic, deptaki i wąskie uliczki w centrum są bardzo dużym kontrastem, zarówno do przedmieść, jak i całego kraju. Tętni tu życie, jest pełno młodych ludzi i turystów.

Wieczór można spędzić w wielu bardzo atrakcyjnych lokalach, jak przystało na środek Europy. Klimat miejsc i lokali przypomina mi Kraków - nie wiem jednak czy chodzi o te wąskie uliczki, czy znaczą obecność brytyjskich turystów. Stare Miasto otoczone jest szerokimi plantami, ze sztucznym kanałem dającym nieco ochłody w dość gorący, majowy dzień.

04 / 04

Vitrupe

Łotwa

Wyjeżdżamy z Rygi na północ, znowu przedzierając się przez ryskie przedmieścia. Jest to obraz bardzo dużego kontrastu poziomów życia. Mijamy zaniedbane regiony przemysłowe, mijamy osiedla domów jednorodzinnych. Kończy się szeroka arteria, zaczyna standardowa "droga krajowa". Jest sobota, piękna pogoda, ruch na drodze nad morze jest więc naturalnie bardzo duży, lecz całkiem płynny. Docieramy do ostatniego punktu na Łotwie w tym momencie - plaży i parkingu w Vitrupe.

Plaża jest ładna, szeroka, piaszczysta. Nie jest to jednak miejsce dość popularne, więc poza kilkoma przejeżdżającymi samochodami raczej nikt tu nie zjeżdża. Spacerujemy w pięknej pogodzie po plaży nad Zatoką Ryską, w zasadzie nie do odróżnienia klimatem od "naszego" Bałtyku.